Chondromalacja chrząstki stawowej. Jak ją leczyć?

Chondromalacja chrząstki stawowej. Jak ją leczyć?

Zmiany zwyrodnieniowe chrząstki stawowej uznawane są aktualnie za jedną z chorób cywilizacyjnych w krajach wysoko rozwiniętych. Od lat specjaliści zajmujący się zapobieganiem uszkodzeń tkanki chrzęstnej nie znajdują jednej, skutecznej metody walki z tym schorzeniem.

Jednym z głównych typów uszkodzenia struktury otaczającej Twoje stawy jest chondromalacja. Ta dość specyficzna choroba pojawia się zazwyczaj w obrębie stawu rzepkowo-udowego i niezwykle często ujawnia się w wynikach MRI nawet u osób nie odczuwających dolegliwości bólowych w jego obrębie.

Czym właściwie jest ta słynna chondromalacja? Jak można jej zapobiec lub zahamować proces progresji zmian już powstałych? Czy ruch faktycznie doprowadza do progresji choroby i na pewno warto się go bać? Zweryfikujmy fakty i mity dotyczące procesu rozmiękczania chrząstki.

 

Co to jest chondromalacja?

Na początku tego postu warto przypomnieć, iż zmiany zwyrodnieniowe chrząstki stawowej dotykają każdego człowieka i nie ma od tego wyjątków. Starzenie się komórek tej struktury to tak samo fizjologiczny proces jak pojawienie się zmarszczek, czy zmniejszenie się ilości tkanki mięśniowej na rzecz tkanki tłuszczowej wraz z wiekiem.

Chrząstka stawowa ma jednak szczególne właściwości. Jej nietypowa budowa i ogromna wytrzymałość pozwala na przyjmowanie obciążeń i codzienną eksploatację podczas ruchu człowieka przez długie lata. Niestety, nie jest ona niezniszczalna i również ulega procesom degeneracji. Nieprawidłowe lub nadmierne obciążenie stawu, brak ruchu lub jego zły wzorzec, a nawet niedobory składników pokarmowych w diecie mogą przyspieszyć osłabienie chrząstki. To właśnie owe zmniejszenie wytrzymałości prowadzące finalnie do rozmiękczenia struktury pokrywającej Twoje stawy nazywamy chondromalacją.

Lubię porównywać powierzchnię stawową i toczący się na niej proces zmian zwyrodnieniowych do jabłka. Po zakończeniu wzrostu jest gładkie, dobrze „odżywione” i względnie twarde z wierzchu. Wystarczy jednak mocniejsze uderzenie (np. uraz w przypadku kolana), a na jego powierzchni pojawia się trwałe „rozmiękczenie”. Słabsze miejsce powoli zaczyna zmieniać swoją strukturę, finalnie prowadząc do całkowitego zepsucia się owocu.

Taki sam proces dzieje się w tkance chrzęstnej. Słaby punkt na jej powierzchni powstały w wyniku np. nieprawidłowej pracy rzepki prowadzi do „rozmiękczenia” głębszych warstw chrząstki, a proces dalszego, szybkiego uszkadzania się komórek chondrocytów to właśnie tytułowa chondromalacja. Czy można jej jakoś zapobiec?

 

Znajdź przyczynę chondromalacji.

Przede wszystkim jak już wywnioskowałaś/łeś z powyższego akapitu sama chondromalacja jest tylko skutkiem innego zaburzenia lub urazu Twojego stawu. Patrząc na staw rzepkowo-udowy zawsze warto zastanowić się co tak naprawdę jest główną przyczyną problemu. Może koślawość lub szpotawość stawu kolanowego? Może uraz chrzęstno-kostny w przeszłości, w wyniku którego przez kolejne lata doszło do uszkodzenia głębszych warstw chrząstki?

Jeśli chcesz zapobiec dalszym zmianom w strukturze chroniącej Twoje stawy zawsze staraj się pomyśleć co tak naprawdę jest jej głównym czynnikiem uszkadzającym. Tylko dzięki zniwelowaniu przyczyny zmian jesteś w stanie skutecznie zahamować postępujący proces chondromalacji.
Oczywiście, zdarzają się przypadki pacjentów mających genetycznie słabszą budowę chrząstki stawowej. Pamiętaj jednak, że prawidłowo dobrana aktywność fizyczna potrafi wpłynąć na nią bardzo pozytywnie, a regularna stymulacja dobrze dostosowanym obciążeniem stawu potrafi ją niejako „utwardzić” i przyzwyczaić do wybranego przez Ciebie rodzaju ruchu. To nie prawda, że pacjent z chondromalacją nie może uprawiać sportu, jednak musi on dokładnie wiedzieć jaka aktywność jest dla niego dobra, a jaka wyrządza mu coraz więcej szkody w warstwie chrzęstnej.

 

Przyczyną powstania chondromalacji rzepki może być między innymi dysplazja stawu rzepkowo-udowego lub przyparcie rzepki do kłykcia bocznego kości udowej spowodowane np. koślawością kolan.

 

Co z suplementacją?

Na rynku jest oczywiście mnóstwo suplementów mających na celu poprawę jakości pracy naszych stawów. Począwszy od doustnie przyjmowanej glukozaminy, skończywszy na kwasie hialuronowym w wersji iniekcji (o samym kwasie więcej przeczytasz w poście: „Kwas hialuronowy w ortopedii. Kiedy warto go stosować?”). Osobiście jako fizjoterapeuta nie jestem zwolennikiem chemicznie wytwarzanych specyfików, z których znaczna większość po prostu nie działa długotrwale lub wchłania się w tak znikomych ilościach, że w żaden sposób nie może mieć pozytywnego wpływu na Twoją chrząstkę.

 

Suplementacja stawów przyjmowana doustnie ma niewielką skuteczność i nie jest w stanie trwale zapobiegać postępowi chondromalacji chrząstki.

 

Pieniądze, które co miesiąc przeznaczasz na tabletki „na stawy” zainwestuj lepiej w karnet na basen czy siłownię, nowe buty do spacerów lub porządną fizjoterapię. Cytując bardzo stare powiedzenie: „ruch potrafi zastąpić prawie każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu”. Wystarczy tylko dobrze dobrać aktywność fizyczną, prawidłowo ją dawkować i cieszyć się z jej wysokiej skuteczności w zahamowaniu postępu chondromalacji chrząstki stawowej.

Udostępnij:
Share on Facebook
Facebook
Piotr

Piotr

10 komentarzy

  • Kuba
    6 sierpnia 2018 at 07:42

    Spoko, z zahamowaniem chondromalacji można sobie poradzić. Co jednak z regeneracją? Jeśli pacjent ma 3 lub 4 stopień, endoproteza? A co z zabiegiem Cellular Matrix – osocze bogatopłytkowe z kwasem hialuronowym? Czy Twoim zdaniem takiego pacjenta da się „odratować”?

    • Piotr
      Piotr
      6 sierpnia 2018 at 21:02

      Witam,
      moim zdaniem nie da się w ten sposób odbudować chrząstki stawowej. Nawet komórki macierzyste nie do końca są w stanie tego dokonać, tym bardziej PRP plus HA. Tu Bardziej pomyślałbym nad membraną Hyalofast. Pozdrawiam!

  • Krysia66
    6 sierpnia 2018 at 11:39

    No ok panie Piotrze, to co Pan proponuje przy bocznym przyparcie rzepki w sensie do ćwiczenia w domu, korzystam z pomocy fizjoterapeuty dwa razy w miesiącu i czuję się bardzo dobrze. Mój fizjoterapeuta pokazywał mi ćwiczenia co prawda ale oprócz basenu (nie ma go w mojej miejscowości to raz a po drugie nie umiem pływać) czy marsz z kijkami, jazda rowerem wiem, że też tak ale co jeszcze?

    • Piotr
      Piotr
      6 sierpnia 2018 at 21:13

      Witam,
      skoro Pana fizjoterapeuta pana obejrzał, zbadał i zalecił ćwiczenia to ma Pan dokładnie takie ćwiczenia, jakie Pan potrzebuje. 🙂 Nie dobiera się indywidualnie ćwiczeń pacjentom przez internet, bo nie ma to sensu. 🙂 To jak wróżenie z fusów. Pozdrawiam!

  • Gosia
    13 sierpnia 2018 at 12:18

    Witam, moja siostra mimo młody wieku (23 lata) ma stwierdzone silne zwyrodnienie chrząstki stawowej w obu kolanach . Łączy się to u niej z dużym bólem i brakiem możliwości uprawiania sportu. Ortopeda przepisał jej leki, ale nie dają one dobrych rezultatów. Czy zna Pan godnego polecenia fizjoterapeute zajmującego się kolanami w okolicach Poznania?

  • Eliza
    29 sierpnia 2018 at 17:58

    Witam! Jestem 7 tygodni po rekonstrukcji troczka przysrodkowego rzepki za pomoca sztucznego implantu. Do tej pory rehabilitacja szla mi bardzo dobrze. Jednak kilka dni temu, zgodnie z zaleceniami mojego fizjoterapeuty, zaczelam sie skupiac na zwiekszeniu kata zgiecia do okolo 110 stopni, co wydawalo mi sie dosc drastycznym posunieciem, ale po paru dniach treningu udalo sie…skutkiem tego byl natomiast obrzek kolana, sztywnosc i bol oraz co najgorsze wrocilo uczucie sprzed operacji, ze rzepka nie przesuwa sie w bruzdzie tylko „ciagnie” w kierunku bocznym kolana przy kazdym kroku. Ortopeda uwaza, ze takie sytuacje sie zdarzaja i mam cwiczyc dalej, gdyz w badaniu i usg wszystko wyglada ok. Ja jednak bardzo sie obawiam…stad moje pytanie czy obrzek moze spowodowac zmiane toru ruchu rzepki? Czy odczuwana przeze mnie niestabilnosc moze byc spowodowana np. mikrouszkodzeniami, ktore powstaly przy trenowaniu zgiecia? Bede wdzieczna za wszelkie sugestie. Pozdrawiam!

    • Piotr
      Piotr
      29 sierpnia 2018 at 21:22

      Witam,
      obrzęk może spowodować inne „układanie się” rzepki w stawie rzepkowo-udowym. Proszę słuchać swojego lekarza prowadzącego i na razie się po prostu rehabilitować. Pozdrawiam.

  • Weronika
    26 września 2018 at 17:51

    Witam serdecznie,
    Od czerwca ból w okolicy stawu kolanowego nie daje mi żyć, ból najsilniejszy jest nad ranem zaraz po przebudzeniu. Byłam już na trzech wizytach u ortpedy, który zlecił badania w tym rezonans. Pierwsze leki nie działały. Drugie mocne nlp przyniosły poprawę ale musiałam je odstawić ponieważ wywołały zapalenie jelit ( jestem podatna).
    Dziś odebrałam opis rezonansu, bardzo obszerny dlatego pozwolę sobie skrócić do rzeczy najbardziej mnie niepokojących:
    – więzadło krzyżowe przednie oraz tylne o zachowanej ciągłości, o zmienionym sygnale jako wyraz zmian przeciążeniowych;
    – więzadło poboczne boczne oraz poboczne przyśrodkowe o zachowanej ciągłości, o pogrubiałych przyczepach udowych i zmienionym sygnale jako wyraz zmian przeciążeniowych;
    – zmiany przeciążeniowe rogów tylnych łąkotki przyśrodkowej;
    – tendencja do spoczynkowej lateralizacji rzepki;
    – wydatny fałd przyśrodkowy rzepki;
    – chrząstka stawowa rzepki- chondropatia II stopnia;
    – chrząstka pokrywająca przednią część kłykcia przyśrodkowego udowego- chondropatia II stopnia;
    – niewielka ilość płynu w stawie;
    -ścięgno mięśnia czworogłowego uda i więzadło właściwe rzepki z cechami entezopatii;
    – obrzęk tkanek podrzepkowych;
    – niewielki wysięk w kaletce brzuchato- półbłoniastej.
    Wizytę u ortopedy mam dopiero za tydzień. Nie proszę o diagnozę ponieważ od tego jest lekarz. Proszę natomiast o poradę: skąd takie zmiany? Co może powodować tak silny ból i czy mogę jakoś we własnym zakresie sobie pomóc do czasu wizyty u lekarza. Czy proponowałby pan stabilizator? Czy powinnam już szukać fizjoterapeuty, czy czekać na konsultację? No i najbardziej frapujące mnie pytanie: skąd biorą się takie zmiany, co je wywołuje i jak im zapobiegać? Dodam, że nie uprawiam sportu wyczynowo i nie miałam nigdy urazu tego kolana. Będę wdzięczna jeśli znajdzie Pan czas aby odpowiedzieć co Pan na ten temat myśli.

    Pozdrawiam

    • Piotr
      Piotr
      29 września 2018 at 07:22

      Witam,
      jeśli nie jest pani nastolatką to takie zmiany mogą być kompletnie naturalne i związane z wiekiem. Takie zmiany to nic nadzwyczajnego jeśli nie dają dolegliwości bólowych. jeśli dają trzeba po prostu poszukać skąd one pochodzą. Większość tych zmian jest w Pani przypadku prawdopodobnie totalnie nieistotna. Prosze na razie szukać fizjoterapeuty, który zmniejszy pani dolegliwości bólowe. Pozdrawiam.

Napisz komentarz

PARTNERZY