Po drugiej stronie barykady. Jak z fizjoterapeuty stałem się pacjentem (cz. 3).

Jeśli nie czytałaś/eś początku historii mojego kolana znajdziesz ją TUTAJ

Poszedłem po rozum do głowy.

Po wszystkich przebojach, o których pisałem wcześniej i 10 miesiącach nieskutecznego doleczania bólu w lewym kolanie z terapeuty stałem się pacjentem. Nie musisz mi tego mówić, wiem jak ciężko jest się zmotywować do rozpoczęcia leczenia. Nawet ja, mający bardzo dużą świadomość własnego ciała i sporą wiedzę w temacie urazów sportowych nie byłem w stanie się zmusić do działania.

Chyba nie muszę nic dodawać…”szewc w dziurawych butach chodzi”.

Z drugiej strony moja fizjologika podpowiadała mi, że mój uraz na krótką metę nie skutkuje niczym bardziej poważnym do momentu, aż nie zacznę znowu konkretnego rypania kilometrów. To trochę uśpiło moją czujność i dlatego również ja stosowałem leczenie w stylu „przeczekam, przejdzie samo”.

Popełniłem błąd.

 

IMG_6248

Róg tylny łąkotki przyśrodkowej (na niebiesko). To miejsce okazało się słabym punktem mojego kolana.

 

Pod szczęśliwą gwiazdą.

Mam szczęście.

Całe życie je miałem i tym razem też mnie nie opuściło.

Po zmianie miejsca zamieszkania na Warszawę i rozpoczęciu współpracy z Kliniką Lekmed mam dostęp do najwyższej jakości specjalistów w dziedzinie ortopedii: znakomitych kumpli i koleżanki po fachu oraz genialnego, światowej klasy lekarza ortopedę: dr Konrada Słynarskiego. Zacząłem oczywiście od ponownej oceny fizjoterapeutycznej, ale testy były niejednoznaczne: ni to uszkodzenie w okolicy gęsiej stopy, ni to objawy z łąkotki przyśrodkowej. Po fizjoterapeutach padło na USG (dr Robert Jopowicz – młody bardzo zdolny i solidny lekarz). Tu diagnoza była już bardziej jasna, choć nie za ciekawa z mojego punktu widzenia:

W okolicy przyczepu ścięgna m. półbłoniastego nieznacznie zwiększona ilość płynu z możliwym połączeniem z uszkodzeniem łąkotki przyśrodkowej”.

Tu nie było zaskoczenia, przewidywałem, że nadmiar płynu w tej okolicy może powodować moje dolegliwości. Ale, ale… płyn to tylko skutek. Jaka jest przyczyna? W dalszym badaniu doszliśmy do łąkotki przyśrodkowej:

Łąkotka przyśrodkowa w części 1/3 tylnej trzonu niejednorodna echogenicznie – zmiany degeneracyjne śródłąkotkowe, bez widocznego połączenia z powierzchnią stawową”.

Trzeba tu również zwrócić uwagę na istotną rzecz.

Badanie USG nie jest dobrym badaniem jeśli chodzi o uszkodzenie łąkotki! W diagnostyce za pomocą USG jesteśmy w stanie dojrzeć tylko środkową część tej struktury, zwaną trzonem. Z mojego doświadczenia klinicznego wynika jednak, że większość pacjentów z podobnym problemem odczuwa ból z tylnej części łąkotki (tzw. rogu tylnego), który ulega uszkodzeniu najszybciej z kilku względów fizjologicznych i którego nie uświadczymy w badaniu ultrasonografem. Tak po prostu jesteśmy zbudowani, ale to temat do wyczerpania w innym poście.

Badanie u dr Jopowicza wykazało również niewielką chondromalację II stopnia (rozmiękczenie chrząstki stawowej) w części bocznej kości udowej, ale tym się nie przejąłem. Może to być niewielka pamiątka z poprzednich kontuzji koszykarskich lub zbyt dużej ilości kilometrów na liczniku mojej chrząstki.

 

Dlaczego w ten sposób?

Dlaczego wybrałem USG jako pierwsze badanie i czy był to dobry wybór?

Myślę, że tak. Wynik dał mi trochę uspokojenia, że nie ma tragedii, ale dał mi również dużo do myślenia. Uspokoiłem swoje sumienie, że przez rok zwlekania z kompleksowym leczeniem raczej nie pogorszyłem stanu bezpośrednio po maratonie. Zrozumiałem też, że akurat w moim przypadku badanie rezonansem magnetycznym (MRI) będzie koniecznością, ponieważ nadal nie wiem co kryje róg tylny mojej łąkotki przyśrodkowej.

Dlaczego nie wykonałem go od razu? Względy czysto ekonomiczne: porządne USG ortopedyczne to koszt około 150 złotych, MRI rozpoczyna się od 550 złotych wzwyż (PAMIĘTAJ! Do badania stawu kolanowego minimalna indukcja magnetyczna MRI powinna wynosić 1,5 Tesla, inaczej niewiele na nim widać).

Pozostało mi tylko czekać na wynik rezonansu, który miał być wyrokiem ostatecznym: ułaskawienie lub długa „odsiadka” na biegowej rencie.

 

Bez tytułu

Łąkotki w powyższym rzucie z Rezonansu Magnetycznego to czarne przestrzenie pomiędzy kością piszczelową i udową. Po lewej stronie (niebieska strzałka) widoczne jest poziome pęknięcie tylnej części.

 

Rezonans magnetyczny (MRI).

Wynik rezonansu tak jak się spodziewałem był bezwzględny.

„Pęknięcie o poziomym i częściowo skośnym przebiegu w rogu tylnym łąkotki przyśrodkowej sięgające do brzegu torebkowego i dolnej części łąkotki”.

Reszta struktur kolana w bardzo dobrej formie i bez widocznych zmian.

Na początku pomyślałem, że mam naprawdę przerąbane. Takie pęknięcia widziałem wielokrotnie, ale zawsze byli to moi pacjenci już po zabiegach zszycia uszkodzonego fragmentu. To wróżyło mi dość nieciekawą drogę, na końcu której raczej miałem się przywitać z chirurgiem na bloku operacyjnym.

Przeanalizowałem fizjologicznie wszystko co działo się przez ostatni rok i doszedłem do wniosku, że skoro aktualnie ból pojawia się tylko w biegu to nie może być aż tak źle i warto dać szansę fizjoterapii. W końcu właśnie na tym najlepiej się znam, prawda? Postawiłem na trening medyczny.

 

Autoterapia. Czyli do pracy pacjencie!

Trening medyczny to specyficzny rodzaj treningu, biorący pod uwagę aktualną kontuzję osoby trenującej. W skrócie jest to trening personalny, w którym bierze się pod uwagę dany problem pacjenta i wybiera się ćwiczenia nakierowane na szybki powrót do zdrowia i sportu w bezpieczny sposób. Takie połączenie fizjoterapii i sportu.

Na wstępie przyjąłem bardzo klarowną zasadę, że każde wykonywane przeze mnie ćwiczenie musi być bezbólowe.

Zacząłem od stabilizacji w pozycjach, w których pęknięta część łąkotki jest bezpieczna. Były to głównie ćwiczenia na dysku równoważnym oraz piłce Bosu (dostępna w każdej dobrej siłowni), przysiady z niewielkim ciężarkiem i ćwiczenia z elastyczną taśmą thera-band wzmacniające moje najsłabsze punkty kończyny dolnej: odwodziciele oraz rotatory zewnętrzne uda (część z tych ćwiczeń znajdziecie we wpisie o urazach stawu kolanowego ).

Dorzuciłem do tego stretching, który zawsze był moją piętą achillesową, więc dużo czasu zajęło mi zaprzyjaźnianie się z rozciąganiem. Niestety, jak trzeba to trzeba. Treningi wykonywałem 4 – 5 razy w tygodniu przez około osiem tygodni.

Przykładowe ćwiczenia znajdziecie na końcu wpisu.

 

Stan aktualny.

Jest 5 czerwca 2015 i muszę napisać, że moja fizjologika chyba mnie nie zwiodła.

Po ponad roku od ostatniego maratonu udało mi się pokonać granicę 30 minut ciągłego biegu bez żadnych dolegliwości bólowych i odzyskać wiarę, że wspomniana wcześniej biegowa emerytura jeszcze mnie nie dotyczy.

Dalsze postępy mojej rehabilitacji będę opisywać w miarę regularnie na blogu i już rozmyślam gdzie by tu pobiec pierwszą dyszkę w „nowym, biegowym życiu”. Myślę, że wyrobię się do września.

Polecacie którąś w okolicach Warszawy?

 

 Ćwiczenie wygląda na bardzo proste jednak kluczem do jego dobrego wykonania jest utrzymanie kolana w miejscu (nad stopą) podczas obrotu tułowia. Dla lepszej kontroli kolana zawsze wykonuję je przed lustrem.

 

 Przysiad z jednoczesnym uniesieniem ciężarka 6kg do wysokości barków. Przy prawidłowym wykonaniu ćwiczenia kolana nie „wyprzedzają” stopy, a kręgosłup pozostaje w wyproście.

 

 Przeskok ze zmianą nogi na piłce Bosu. W tym ćwiczeniu również bardzo ważną kwestią jest kontrola kolana w ustawieniu dokładnie nas stopą ( zamiast Bosu można wykorzystać dysk równoważny).

 

 „3 strony świata”. Ćwiczenie miniprzysiadu na nodze lewej z jednoczesnym ruchem nogi prawej w różnych kierunkach.

41
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
16 Comment authors
MarcinPiotrSylwekKarolinaKrzysiek Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Maciej Jaroszyński
Gość

Jeśli fizjoterapełta robi takie błędy to co może spotkać ćwiczącego amatorsko bez wiedzy z fizjologii. Sport bez zaplecza medycznego i minimum wiedzy medycznej robi się ryzykownym zajęciem. Po przeczytaniu tego… Czytaj więcej »

Tomek
Gość

Mam podobnie, wysoki facet, starszy od Ciebie z dyche- peknięcie łakotki pzyśrodkowej rogu tylnego- typowe, chondromalacja punktowa III stopnia, lateralizacja rzepki….Jeden ortopeda- „kolano do operacji, podciecia więzadłą rzepki bo żle… Czytaj więcej »

Tomek
Gość

No i w końcu trafiłęm na lekarza, który zalecił mi 3 miesiace fizykoterapii, facet cwiczy mi tak jak pisałęs- i godzine, dzisiaj mam cholerne zakwasy- ale wytrzymam. Lekarz mówił, abym… Czytaj więcej »

Anna
Gość

Dzień dobry,

Panie magistrze, gdzie przyjmuje doktor Jopowicz prywatnie (w Lekmedzie od kilku miesięcy nie przujmuje) …

Pawel
Gość

Czesc , Byłem u jednego ortopedy ( chyba mu nie ufam) i zalecił atroskopie… Jestem osobą aktywną fizycznie , urazu nabawilem sie podczas grania w „kosza” gram tez w piłke… Czytaj więcej »

Annacb
Gość

Witam 🙂 Mam podobną przypadłość.. „Poziome pęknięcie rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej dochodzące do powierzchni stawowej- uszkodzenie III stopnia ” Artroskopia zaplanowana jest na 25 sierpnia tego roku.. moje pytanie- czy… Czytaj więcej »

sasa
Gość

Czy u młodej osoby łąkotki są lepiej ukrwione ?

Lenka
Gość

Czy uszkodzona łąkotka zawsze boli, tzn każdego dnia, czy może byc tak że jednego dnia boli a potem odpuszcza na jakiś czas? Ostatnio kolano tak bolało, rwało w ciagu dnia… Czytaj więcej »

Robert
Gość

Witam. Bardzo ciekawa strona. Mam pytanie odnośnie mojego kolana. Dziwna sprawa z tym kolanem. Zmieniałem koła w samochodzie(dużo kucania). Wszystko ok nic nie trzaslo w kolanie i nie zabolalo itp.… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość

Witam. Panie Piotrze konkretny blog ,żałuję że nie znalazłem go wcześniej.Jestem po czterdziestce , pracuję jeżdżąc samochodem po 6 godzin dziennie, po południami pracuję jako trener piłki nożnej.Moje problemy z… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość

Witam .Dziękuję za odpowiedż.Nadmienie jeszcze że lekarz który mnie operował na sali operacyjnej zapytał o rezonans….!.! Po operacji byłem u dwóch dobrych ortopedów z protokołem pooperacyjnym i wynikiem rezonansu i… Czytaj więcej »

Andrzej
Gość

Dziękuję.Pozdrawiam

Dariusz
Gość

Witam Panie Piotrze i proszę o radę. Wstępnie mam ustaloną artroskopię na połowę lipca a dziś odebrałem MR stawu kol.prawego Płyn w jamie stawowej z widocznym pogrubieniem błony maziowej oraz… Czytaj więcej »

Emi
Gość

Bardzo ciekawy blog, niesamowite zaangażowanie z Pana strony. Mam prośbę do pana. Wczoraj miałam kontuzję kolana, ortopeda nie stwierdził nic z łąkotką ale już dziś na wizycie co prawda u… Czytaj więcej »

Krzysiek
Gość

Dzień dobry. Dobrze, że tu trafiłem wiele przydatnych informacji. Do rzeczy. Uszkodziłem więzadło poboczne strzałkowe II stopień. Osocze bogatopłytkowe poszło w ruch. Noga w ortezie przez 4 tygodnie. Ból nie… Czytaj więcej »

Karolina
Gość

Witam, W kwietniu w wyniku urazu miałam naderwany MCL, po miesiącu mogłam już normalnie chodzić, a po 1,5 miesiąca wróciłam do biegania. Niestety we wtorek podczas ćwiczeń, wykonując wykrok w… Czytaj więcej »

Sylwek
Gość

Witam. Miesiąc temu miałem uraz kolana podczas gry w piłkę. Wynik rezonansu: podwyższenie sygnału rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej z poziomą szczeliną pęknięcia – uszkodzenie st I/II, więzadło krzyżowe przednie z… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

Czy można funkcjonować z uszkodzoną łąkotką przysrodkową, chodzić, klekąć na to kolano? Po usg wyszlo ze jest o nieregularnych obrysach, czeka mnie rezonans, a moja praca wymaga sprawności( chodzenia i… Czytaj więcej »