Obrzęk pooperacyjny. Jak można się go pozbyć?

Chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, iż zabieg chirurgiczny z jednej strony jest w stanie naprawić uszkodzoną, nieprawidłowo działającą strukturę (np. więzadło, mięsień lub cały staw), ale jest także swego rodzaju traumą dla tkanek poddanych operacji. Nawet niewielka artroskopia, w czasie której lekarz ortopeda ingeruje w staw za pomocą artroskopu przez dwa małe otwory powoduje kaskadę pooperacyjnych procesów naprawczych. Lokalny stan zapalny, obrzęk, czy nasilone dolegliwości bólowe okolicy operowanej są procesem fizjologicznym i jeśli nie trwają nadmiernie długo absolutnie nie warto się nimi przejmować. 

Co jednak w przypadku, gdy ostry stan zapalny minie, rany zagoją się prawidłowo, a w stawie lub tkance poddanej zabiegowi nadal utrzymuje nadmierny obrzęk? Czy faktycznie warto się nim zająć? Jaki może mieć on wpływ na struktury stawu i w jaki sposób fizjoterapia może wspomóc jego wchłanianie? W poniższym poście postaram się rozwiać kilka wątpliwości dotyczących pracy z obrzękiem.

Obrzęk – co to jest i skąd się bierze?

Na wstępie warto przypomnieć, iż w idealnych warunkach organizm ludzki utrzymuje tzw. homeostazę, czyli równowagę na wszystkich poziomach swojego funkcjonowania. Dotyczy to również dwóch układów przepływu płynów przez ludzkie ciało: krwionośnego oraz limfatycznego. Sytuacja komplikuje się w przypadkach nagłych, w których np. uszkodzenie tkanek lub zabieg operacyjny zaburza naturalne procesy i „odpala” systemy naprawcze danej struktury. 

To właśnie w takich momentach oba te układy (krwionośny oraz limfatyczny) wysyłają w okolicę urazową dodatkowe „siły wsparcia” w postaci komórek naprawczych, nieuchronnie zwiększając również ilość płynu w rejonie uszkodzonym. Jeśli zaś kontuzja dotyczy stawu to dodatkowo stan zapalny mobilizuje także błonę maziową do produkcji większej ilości mazi, a wszystkie te płyny razem wzięte możemy zaobserwować w okolicy urazu jako nadmierny obrzęk. 

Pozytywny wpływ obrzęku na gojenie tkanki.

Oczywiście biorąc pod uwagę powyższe fakty wiemy, że pojawienie się krwiaka i obrzęku limfatycznego w rejonie uszkodzonej struktury jest niezbędne do jej wyleczenia. Układ krwionośny dostarcza w okolice urazu niezbędne składniki, aby wytworzyć skrzep i rozpocząć regenerację. Układ limfatyczny za to dorzuca od siebie komórki, które mają za zadanie zbudowanie bariery ochronnej oraz wyczyszczenie uszkodzonej okolicy ze zbędnych „śmieci” za pomocą komórek żernych (makrofagów).

Dlatego też w pierwszych dniach po urazie lub operacji obrzęk nie dość że nie jest zbędny, a wręcz pożądany i jeśli nie jest on naprawdę bardzo duży to warto dać mu „robić swoje” i z czasem naturalnie się wchłonąć. W literaturze medycznej kontrowersyjne staje się stosowanie w tym okresie leków przeciwzapalnych i przeciwobrzękowych, ponieważ (nieznacznie, ale zawsze) może to zaburzać procesy naprawcze naszego ciała. 

Negatywny wpływ obrzęku na struktury stawu.

Cóż jednak w przypadku, kiedy po operacji lub urazie obrzęk utrzymuje się kilka tygodni, a nawet miesięcy? Niestety takie sytuacje czasem się zdarzają i absolutnie nie są czymś pożądanym. Utrzymujący się stan zapalny i nadmierna produkcja płynu maziowego powoduje większą przepuszczalność naczyń i napływ białek osocza do stawu. Te zaś generują procesy doprowadzające do uszkodzenia chrząstki stawowej. Uszkodzenie chrząstki nieuchronnie prowadzi do procesów zapalnych i mamy tzw. „błędne koło” choroby zwyrodnieniowej stawów.

Taka kolej rzeczy pokazuje nam, że niegroźny (a chwilami nawet potrzebny) płyn w stawie np. po operacji lub urazie, utrzymujący się zbyt długo może być prowokatorem uszkodzenia i osłabienia innych struktur, a co za tym idzie początkiem nowych problemów i kolejnych urazów tkanek. Niestety zahamowanie produkcji płynu w przypadkach przewlekłego stanu zapalnego wcale nie jest takie proste…

Jak można wspomóc wchłanianie obrzęku?

Przede wszystkim pierwsza, złota zasada po operacji to: nie dopuść do stanu przewlekłego! Oznacza to, że im szybciej zaczniemy pracować z fizjoterapeutą i lekarzem nad wsparciem wchłaniania obrzęku pooperacyjnego, tym większe szanse, że zgasimy problem w zarodku w ciągu pierwszych tygodni. A opcji gaszenia takiego „pożaru” mamy jako terapeuci ruchem przynajmniej kilka. 

Ci z Was, którzy śledzą Fizjologikę regularnie wiedzą, że nie przepadam za fizykoterapią i podchodzę do niej dość ortodoksyjnie. Dlatego też osobiście oprócz klasycznej pracy manualnej (drenaż limfatyczny, terapia tkankowa) w przypadku pacjentów z nadmiernym obrzękiem korzystam z metod bardziej mechanicznych, niż fizykoterapeutycznych. W codziennej pracy w klinice wykorzystuję między innymi:

Kinesiotaping.

Tak, aktualnie metoda co najmniej tak kontrowersyjna, jak fizykoterapia, ale muszę przyznać, że akurat taping przeciwobrzękowy to jedyna aplikacja, jaką stosuję w pracy zawodowej. W mojej ocenie reszta to niezła ściema (no, może jeszcze te na blizny nieźle działają), ale ten jeden rodzaj klejenia kolorowych plastrów ma moje uznanie i świetnie działa w przypadku krwiaków, świeżych obrzęków i wylewów pooperacyjnych lub pourazowych. Po zastosowaniu tapingu przeciwobrzękowego zmiany widoczne są gołym okiem, ale nie przeceniałbym jego siły działania w przypadku pacjentów, u których nadmiar płynu utrzymuje się już przewlekle (np. kilka tygodni). 

Taping przeciwobrzękowy daje świetne efekty w przypadku świeżych urazów i operacji.

Nogawki kompresyjne.

Kompresoterapia za pomocą nogawek weszła na polski rynek już jakiś czas temu, ale ich początki raczej związane były z branżą beauty, a nie z ortopedią. Błąd, bo to nie tylko świetna opcja na zwalczanie obrzęku pooperacyjnego lub pourazowego, ale także sprzęt przydatny w regeneracji potreningowej sportowców uznawany już na całym świecie. Nie bez przyczyny stosują je już praktycznie wszystkie ligi zawodowe od piłki nożnej rozpoczynając, na koszykówce, futball’u amerykańskim, czy tenisie kończąc.

Osobiście bardzo często stosuję nogawki kompresyjne w przypadku pacjentów świeżo po zabiegach chirurgicznych jako zakończenie sesji fizjoterapeutycznej i w połączeniu z pracą manualną i treningiem mięśniowym działają one naprawdę fajne rzeczy. Dużym plusem nogawek jest również fakt, że podczas pracy manualnej nie muszę się zbyt długo skupiać na samym drenażu limfatycznym i mam więcej czasu np. na techniki mobilizacji stawu po operacji. 

Ps. Na końcu tego wpisu znajdziesz małą niespodziankę od Normatec!

Nogawki kompresyjne to szybki i łatwy sposób walki z obrzękiem pooperacyjnym.

Pończochy przeciwzakrzepowe.

Tak naprawdę chyba skłamałbym pisząc, że to ja wykorzystuję pończochy tego typu, ponieważ pacjent trafiający do fizjoterapeutów bardzo często jest już zaopatrzony w taką kompresoterapię przez lekarza operującego. Fakt: nie są one ani ładne, ani wygodne (noszenie ich latem to dramat!), ale u pacjentów narażonych na pojawianie się nadmiernego obrzęku po zabiegu warto je wykorzystywać. 

Dobrze dobrane pończochy przeciwzakrzepowe dają stały ucisk w ciągu dnia i nie pozwalają obrzękowi zbierać się w kończynie. Dzięki temu nie dość, że my jako fizjoterapeuci mamy mniej roboty z drenażem, to dodatkowo pacjent ma mniejszą szansę na pojawienie się pozabiegowej zakrzepicy żył głębokich. Oczywiście, nie wszyscy lekarze operujący wymagają ich noszenia, ale w mojej ocenie mają naprawdę pozytywny wpływ, więc chyba warto pomęczyć się w nich chociaż 2 tygodnie po operacji. Dodatkowo pończochy świetnie sprawdzają się jako prewencja obrzęku w przypadku przymusu latania samolotem świeżo po zabiegu.

Pończochy uciskowe mogą wspomóc walkę z obrzękiem i zapobiec zakrzepicy po zabiegu operacyjnym.

Podsumowanie.

Pamiętajmy, że obrzęk po operacji lub dużym urazie jest czymś naturalnym, a w pierwszej fazie gojenia wręcz pożądanym i nie trzeba z nim na siłę walczyć od pierwszego dnia po zabiegu. Oczywiście jeśli mocno utrudnia on pacjentowi funkcjonowanie, a jego występowanie się przedłuża, to oprócz wsparcia farmakologicznego ze strony lekarza prowadzącego warto zastosować kilka prostych metod, które wesprą jego wchłanianie. Warto przypomnieć również, iż nadmierny obrzęk, utrzymujący się przewlekle negatywnie wpływa na staw i może być oznaką dodatkowych urazów lub niekorzystnych procesów wewnątrz stawu/tkanki. 

EDIT (07.08.2022): Po bardzo pozytywnym odbiorze tego wpisu i dużym zainteresowaniu nogawkami kompresyjnymi dystrybutor sprzętu NORMATEC podrzucił mi ekstra rabat na modele „Normatec Pulse 2.0”(kliknij tu) oraz „Normatec Pulse PRO 2.0” (klik!). Z kodem „FIZJOLOGIKA” otrzymasz dodatkową zniżkę na nogawki kompresyjne. Jeśli zastanawiasz się nad kupnem tego sprzętu możesz wykorzystać rabat i oszczędzić kilka groszy. Enjoy!

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Adam
Adam
30 czerwca 2022 09:32

Witam czy unosisz kończyny dolne podczas drenażu pneumatycznego by wspomóc jeszcze bardziej odprowadzenie limfy? Pozdrawiam Super post

Katarzyna
Katarzyna
2 lipca 2022 13:58

Słyszałam kiedyś opinię, że obrzęk przewlekły jest swego rodzaju „naturalnym gipsem” który chroni niestabilny staw i w tym kierunku powinna iść m.in. praca aby się go pozbyć. Co o tym… Czytaj więcej »

4
0
Would love your thoughts, please comment.x