Kryzys motywacyjny w rehabilitacji. Jak do niego nie dopuścić?

 

Motywacja.

Jest jedną z najważniejszych składowych naszego życia, determinującą odniesienie sukcesu lub jego brak. W każdej dziedzinie i każdym momencie naszego funkcjonowania w społeczeństwie motywacja jest naszym motorem napędowym do działania. Czy to praca, której motywacją może być satysfakcja zawodowa lub dobre zarobki, czy trening, którego wyniki motywują nas do jeszcze cięższego działania lub dobre wyniki egzaminów motywujące do nieustannej nauki w celu dostania się na wymarzone studia.

Bez motywacji żaden z aspektów naszego życia nie działa prawidłowo. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, iż większość psychicznych „dołków” rozpoczyna się właśnie spadkiem motywacji. Czy aspekt ten ma również przełożenie na wyniki na przykład naszej rehabilitacji? Jak zapobiec bessom motywacji podczas długotrwałego procesu powrotu do zdrowia? Dziś zamiast kondycji fizycznej poddajmy krótkiej analizie kawałek ludzkiej psychiki.

 

Życiowa motywacja.

Pacjenci rozpoczynając rehabilitację mają różne cele. Niektóre są błahe i przyziemne jak zwykłe założenie koszulki po urazie barku czy ubranie ukochanych szpilek na imprezę. Inne są górnolotne, czasem wręcz decydujące o dalszych losach życiowych jak powrót do sportu zawodowego lub uwielbianej pracy.

To, o czym dobry fizjoterapeuta powinien pamiętać to fakt, że każdy z nich jest najważniejszy. Nie dla terapeuty, lecz dla pacjenta. Dlaczego? Ponieważ osiąganie tego celu, jaki on by nie był, determinuje poziom motywacji do działania. To właśnie w mojej opinii jest najważniejszy czynnik psychiczny, na który sam pacjent ma wpływ w procesie rehabilitacji.

Jako fizjoterapeuta obserwuję również jak często zmienia się motywacja u moich pacjentów. Czasami osoby od początku niesamowicie ambitnie nastawione na powrót do zdrowia po kontuzji  z różnych względów tracą zapał do pracy z dnia na dzień. Z drugiej strony pacjenci nieufni i nie wierzący w pozytywny efekt końcowy terapii po zauważeniu pierwszej poprawy „odżywają” na nowo i nabierają rozpędu do działania.

Jak zapobiec spadkom motywacji podczas długotrwałego leczenia i o czym myśleć żeby kompletnie nie zwariować w trudnych momentach rehabilitacji?

 

Pacjencie, zmotywuj się!

Zdecydowanie najczęstszym powodem spadku formy psychicznej podczas powrotu do zdrowia jest czas, jaki pacjent musi poświęcić na rehabilitację. Pacjenci zazwyczaj są w stanie utrzymać bardzo wysoki poziom motywacji około dwóch tygodni. Jest to czas, w którym jeśli zobaczą pozytywne wyniki działania fizjoterapeuty to jest szansa, że ich psychika nie zacznie dawać sygnału, że to wszystko jest „bez sensu”.

Niestety, przy bardzo ciężkich urazach lub operacjach etap gojenia się tkanek trwa około 6 tygodni i w tym czasie działania fizjoterapeutów są mocno ograniczone, a po nim następuje dopiero moment dużego progresu i nowy zastrzyk energii dla pacjenta. Co w takim razie zrobić, aby przetrwać najgorsze dni?

 

1. Często zmieniaj wykonywane ćwiczenia. 

Fizjoterapia nie musi być nudna i monotonna. Wystarczy trochę kreatywności aby urozmaicić z pozoru nieciekawą rehabilitację. Do ćwiczeń możesz używać różnorodnych małych sprzętów typu piłki, gumowe taśmy, czy dyski równoważne, ale zawsze konsultuj każde wymyślone lub podejrzane w internecie ćwiczenie z Twoim fizjoterapeutą. Oczywiście, on również powinien podrzucać Ci wiele ćwiczeń, ale z doświadczenia wiem, że sami specjaliści nie pamiętają dokładnie które ćwiczenia zadawali ostatnio określonemu pacjentowi. Każdy z nas ma po prostu pulę swoich ulubionych ćwiczeń i z nich wybierają te, które dadzą najlepszy efekt. Osobiście też tak robię, dlatego staram się dość często uaktualniać i wyszukiwać nowych pozycji, aby nie popadać w rutynę i monotonię.

 

2.  Wyznaczaj sobie cele krótkookresowe.

Jak w każdym treningu tak i w rehabilitacji dążymy do określonego celu. Nazwijmy go celem nadrzędnym i dla przykładu niech będzie to osiągnięcie pełnego zakresu ruchu zgięcia w kolanie po urazie. Często trwa to bardzo długo, dlatego staraj się wyznaczać sobie małe cele, na przykład osiągnięcie 10 stopni więcej zakresu na koniec każdego tygodnia. Pozwoli Ci to na regularne monitorowanie progresu rehabilitacji, a cotygodniowe osiąganie sukcesu da Ci pozytywnego kopniaka motywacyjnego do dalszych działań.

 

3. Podejdź do rehabilitacji jak do treningu.

Jeśli jesteś sportowcem ten punkt będzie dla Ciebie oczywisty. Rehabilitacja jest procesem żmudnym i wymagającym regularnej pracy nad sobą tak samo jak sport. Jedną z możliwości jego urozmaicenia jest rozpisywanie na przykład tygodniowego dziennika treningowego tak, jak robią to sportowcy. Wprowadzenie takiej regularności zmusza Twój mózg do osiągania założonych celów i jest świetnym motywatorem do dalszej pracy.

 

4. Myśl pozytywnie.

To najtrudniejszy cel do osiągnięcia. Ciężko jest wyselekcjonować same pozytywy kiedy mamy w perspektywie kilka tygodni cierpień i wyrzeczeń związanych z kontuzją, jednak staraj się w procesie rehabilitacji dostrzegać dobre elementy. Małe rzeczy, takie jak zmniejszający się z dnia na dzień ból, poprawa zakresu ruchu czy zmniejszenie obrzęku mogą być dobrym „pokarmem” dla Twojej motywacji. Jeśli w Twojej głowie jest więcej myśli pozytywnych niż negatywnych to efekt końcowy też taki być powinien.

 

 

Czy Was też dotyczył kiedyś problem braku motywacji? Jak sobie z nim radziliście i jakie macie sprawdzone sposoby zwalczania go?

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
PiotrPaweł Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Paweł
Gość

Witam wszystkich. Prze przeczytałem powyższy artykul i stwierdzam, ze wszystko sie zgadza. Motywacja do rehabilitacji to podstawa. Dla mnie kluczowe znaczenie w rehabilitacji ma regularny kontrakt z fizjoterapeuta. Zawsze pomoga… Czytaj więcej »

Paweł
Gość

Ups.. oczywiście w czterech kątach mieszkania nie kontach?. Pomoc psychologiczna w przewlekłej długiej rehabilitacji może wiele pomóc. Miałem juz takie momenty, że nie miałem siły rano wstać ćwiczyć swoj trening.… Czytaj więcej »