Kinesiotaping. Marketingowa siła kolorowych plastrów.

Kinesiotaping. Marketingowa siła kolorowych plastrów.

Czy kinesiotaping ma sens i jakie są podstawy jego działania?

 

Kinesiotaping to jedna z najbardziej efektownych metod we współczesnej rehabilitacji. Masowo wykorzystywana w sporcie zyskała miano terapii bardzo skutecznej tak w prewencji, jak i w leczeniu skutków urazów. Czy faktycznie oprócz tego, że jest efektowna jest również efektywna? Oto mój punkt widzenia na terapię kolorowymi plastrami doktora Kenzo Kase.

Dr Kase, twórca metody kinesiotapingu, którego miałem okazję poznać na jednej z jego konferencji w Polsce jest Japończykiem. Japonia zawsze kojarzyła mi się z solidnymi produktami, okraszonymi ciężką pracą i specjalistyczną wiedzą. Czy tak samo jest z tape’ami, które używa aktualnie cały świat sportu i rehabilitacji?

Bardzo długo nie interesowałem się kinesiotapingiem jako metodą fizjoterapeutyczną. W moim odczuciu był to produkt znakomity marketingowo, jednak z dość miernymi skutkami w praktyce. Osobiście długi czas nie kleiłem swoich pacjentów, nie mając przekonania do długotrwałego działania kolorowych taśm. Wolałem używać innych technik manualnych, może nie tak efektownych, ale sprawdzonych pod względem skuteczności.

Przełomowym momentem przekonania się do japońskiego tape’ingu była moja osobista kontuzja biegowa. Po połowiczym sukcesie testowania na własnej skórze taśm jako terapii wspomagającej moje zmagania z uszkodzeniem łąkotki postanowiłem zagłębić temat.

 

IMG_7064

 

Podstawa działania.

Kinesiotaping w teorii jest metodą pośredniego działania na tkanki. To nie sam plaster wpływa na leczenie. Taśmy nie są niczym nasączane, nie potrafią również rozgrzać ani ochłodzić tkanki. Nawet kolor wbrew ogólnemu przeświadczeniu pacjentów nie ma żadnego znaczenia terapeutycznego i zazwyczaj jest dobierany po prostu losowo. W takim razie w jaki sposób uznaje się kinesiotaping za tak skuteczną metodę w rehabilitacji? Tu znów musimy przypomnieć sobie o strukturach zwanych powięziami, o których wspominałem już w poście o paśmie biodrowo – piszczelowym.

Powięzi to podskórne tkanki, dzięki którym nasze mięśnie mogą kurczyć się i rozluźniać bez ocierania się o siebie i uszkadzania swojej struktury. W praktyce jest to sieć błon oddzielających od siebie odpowiednie grupy mięśniowe (np. prostowniki od zginaczy) oraz mięśnie od otaczających je tkanek (np. mięsień od skóry). Powięź również w niewielkim stopniu ulega rozciągnięciu i skurczeniu przez co może pogarszać mechanikę pracy tkanki kurczliwej, obok której leży.

Kinesiotaping, jak już wspomniałem, jest metodą pośredniego leczenia. Taśmy odpowiednio naklejone na skórę w typowo mechaniczny sposób odciągają jej powierzchnię od powięzi, tworząc przestrzeń dla płynów krążących bezpośrednio pod warstwą wewnętrzną skóry. Dzięki temu wpływają na lepsze odżywianie i ukrwienie powięzi, przez co pośrednio mogą stymulować również na przykład gojenie się mięśni, ścięgien czy uszkodzonych więzadeł.

Czy to działanie naprawdę jest skuteczne? Tak, ale jak każda terapia trzeba ją dobrze dobierać.

 

IMG_7068 IMG_7071

 

Marketing.

Aktualnie wydaje mi się, że istnieją już techniki klejenia kolorowych plastrów na wszystko. Klei się skręcone stawy, blizny, obrzęki po operacji, klei się również ciąże i bóle pochodzenia nerwowego. Jak już wcześniej wspomniałem kinesiotaping jest marketingowym majstersztykiem i firma nadal stara się rozwijać możliwości sprzedaży swojego produktu.

W mojej fizjoterapeutycznej praktyce kinesiotaping znakomicie sprawdza się u pacjentów pooperacyjnych, u których pojawia się nadmierny obrzęk. Tu skuteczność jest dla mnie bezsporna. Czasem plastry również fajnie wspomagają terapię bólu kręgosłupa i stawów, w których głównym czynnikiem prowokującym dolegliwości jest stan zapalny tkanek pod skórą.

 

IMG_6272

 

Czy kinesiotaping jest skuteczny na przykład przy poprawie biomechaniki w sporcie, np. w bieganiu czy tenisie (tu najczęściej są wykorzystywane)? W moim odczuciu i doświadczeniu tak, ale jest to działanie bardzo krótkie. Tkanki ludzkie są na tyle inteligentne, że bardzo szybko przystosowują się do zmienionego otoczenia (naklejonego plastra) i dolegliwości dość szybko pojawiają się z powrotem.

Tutaj zdecydowanie sam kinesiotaping nie pomoże.

 

IMG_7061

wybrane2

 

Moja ocena.

Napisze szczerze. Japońska szkoła tapingu jest mocno przereklamowana. Obklejanie wszystkiego i wszystkich jest tak samo trafionym pomysłem jak leczenie każdego pacjenta z bólem kręgosłupa tymi samymi technikami i w ten sam sposób. Niecelowana terapia to żadna terapia, wiec i skuteczność spada na łeb, na szyję.

W mojej pracy kinesiotaping jest tylko dodatkiem terapeutycznym może u co dziesiątego pacjenta, ale żebyśmy mieli jasność: jeśli komuś pomaga nawet poprzez efekt placebo, to czy nie właśnie końcowy, pozytywny efekt jest dla leczenia najważniejszy?

Udostępnij:
Share on Facebook
Facebook

11 komentarzy

  • Magdalena
    4 maja 2017 at 13:04

    Mógłbyś polecić dobry kurs z kinesiotaping-u ? ?

    • Piotr
      Piotr
      4 maja 2017 at 13:17

      Każdy, który prowadzi np. Tomek Senderek. Pozdrawiam!

  • Joanna
    6 października 2017 at 12:31

    A mi pomogły na ból pleców, więc chyba jakieś działanie muszą mieć. (Komentarz edytowany. Link skasowany przez administratora).

    • Piotr
      Piotr
      8 października 2017 at 07:41

      Jak najbardziej „jakieś” działanie ma, ale w mojej ocenie bardzo często ich działanie jest przeceniane tak przez pacjentów jak i fizjoterapeutów. Pozdrawiam.

  • Mateusz
    16 kwietnia 2018 at 05:19

    Witam serdecznie

    Panie Piotrze jestem 10dni po zabiegu rekonstrukcji więzadła krzyzowego ACL (z przeszczepem własnych mieści ; połścięgnisty oraz smukły) . Od 6 doby przy chodzeniu o kulach oraz opuszczaniu nogi w dół czuje uczucie rozpierania w łydce. Objaw nasila się gdy stoję w miejscu lecz jak uniosę nogę do góry czy też zrobię tak zwany wymach nogi do przodu lub do tyłu ból (rozpieranie łydki mija) .
    Nadmienię , że noga jest żółta w miejscu dolegliwości jak również widoczne są miejscowe siniaki.
    Statystyki też moje pytanie, czy powyższe objawy sugerować mogą jedynie zapalenie żył konczyny dolnej czy istnieje inne wytłumaczenie?
    Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi.

    • Piotr
      Piotr
      18 kwietnia 2018 at 20:52

      Witam serdecznie,
      może to być kompletnie normalny objaw, ale warto to jeszcze skonsultować z lekarzem operującym na najbliższej wizycie. Pozdrawiam!

  • tita
    22 maja 2018 at 19:32

    Witam serdecznie 🙂
    szczerze polecam tejpy, po artroskopii i szyciu łąkotki bocznej czułam ciągłe ocieranie szwu o skórę (lekarz ortopeda wskazywał przyczyną za szczupłe kolanko ;)). Kinesiotaping zaproponowała mi fizjoterapeutka – po oklejeniu (ok 4 tyg po zabiegu) natychmiastowa ulga, łatwiejsze zginanie w kolanie, łatwiejsze chodzenie, łatwiejsza rehabilitacja i wszystko lepsze 🙂
    Wiadomo, że nie na wszystko pomoże, ale chyba warto próbować. Ja ciesze się że trafiłam na profesjonalistkę która bardzo mi pomogła, jak również cieszę się że trafiłam na ten blog -otrzymałam tu dużo cennych informacji które pomogły mi przygotować się do zabiegu 🙂
    pozdrawiam hth

    • Piotr
      Piotr
      23 maja 2018 at 20:46

      Dzięki! Również pozdrawiam. 🙂

  • Aleksandra
    22 maja 2018 at 22:29

    Witam,

    jestem w trakcie zabiegów fizjoterapii i ćwiczeń, które kończę za półtora tygodnia. Terapeuta zaproponował na koniec terapii, zebym zakupiła taśmy i on oklei mi kolano. Chodzi o wieksza stabilizację, aby przy chodzeniu kolano nie uciekalo do środka, a trzymało się w osi (po skręceniu stawu kolanowego i nieznacznym naderwaniu i naciagnieciu ACL i MCL). Czy moze Pan polecić dobrą i trwałą taśme?

    • Piotr
      Piotr
      23 maja 2018 at 20:46

      Osobiście używam 3NS Tape. Mogę je polecić. Pozdrawiam!

  • Lulu
    6 lipca 2018 at 08:19

    W mojej ocenie działanie taśm jest niesamowite. Wszystko wiąże się w tym, że moja „dolegliwość” (wysokie ustawienie rzepki przy regularnych treningach dość urazowego łyżwiarstwa figurowgo) może być wygodnie asekurowana tylko taśmami. Przy napięciu 4-głowego moja rzepka przesuwa się o dodatkowe 15mm do góry, podczas upadku ucieka na bok. Już miałam zerwane więzadła boczne, aktualnie jestem po naderwaniu troczka. Taśmy pod rajstopami na zawodach będą niewidoczne, co jest ich ważną zaletą z mojej perspektywy. Podsumowując zgadzam się – taśmy nie są lekiem na całe zło świata, nie zakończą wojny i głodu na świecie, ale w przypadku takiej budowy stawów jak moja są naprawdę zbawieniem 🙂

Napisz komentarz

PARTNERZY